<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>File under: jazz &#187; soul jazz</title>
	<atom:link href="http://fileunderjazz.pl/tag/soul-jazz/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://fileunderjazz.pl</link>
	<description>Recenzje płyt jazzowych</description>
	<lastBuildDate>Sat, 10 Dec 2011 13:58:19 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.3</generator>
		<item>
		<title>George Benson &#8211; The Other Side of Abbey Road</title>
		<link>http://fileunderjazz.pl/2009/11/george-benson-the-other-side-of-abbey-road/</link>
		<comments>http://fileunderjazz.pl/2009/11/george-benson-the-other-side-of-abbey-road/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 20 Nov 2009 14:41:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator>mikowaj</dc:creator>
				<category><![CDATA[recenzje płyt]]></category>
		<category><![CDATA[soul jazz]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://fileunderjazz.pl/?p=220</guid>
		<description><![CDATA[
George Benson &#8211; Guitar, Vocals / Phil Bodner &#8211; Flute, Oboe, Reeds (Multiple) / Ray Barretto &#8211; Percussion, Drums / Ron Carter &#8211; Bass / &#8230;]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://fileunderjazz.pl/wp-content/uploads/2009/11/abbey1.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-444" title="abbey" src="http://fileunderjazz.pl/wp-content/uploads/2009/11/abbey1.jpg" alt="abbey" width="500" height="500" /></a></p>
<p>George Benson &#8211; Guitar, Vocals / Phil Bodner &#8211; Flute, Oboe, Reeds (Multiple) / Ray Barretto &#8211; Percussion, Drums / Ron Carter &#8211; Bass / Sonny Fortune &#8211; Saxophone, Sax (Alto) / Herbie Hancock &#8211; Organ, Piano, Harpsichord / Bob James &#8211; Organ, Piano, Harpsichord / Hubert Laws &#8211; Flute, Reeds (Multiple) / Jerome Richardson &#8211; Flute, Saxophone, Sax (Tenor) / Ed Shaughnessy &#8211; Drums / Marvin Stamm &#8211; Trumpet, Flugelhorn / Mel Davis &#8211; Trumpet, Flugelhorn / Wayne Andre &#8211; Trombone, Euphonium / Don Ashworth &#8211; Sax (Baritone), Reeds (Multiple) / Melvin Davis &#8211; Trumpet / Don Sebesky &#8211; Arranger / Bernie Glow &#8211; Trumpet, Flugelhorn / Andy Gonzalez &#8211; Percussion / Guildhall String Ensemble &#8211; Strings / Ernie Hayes &#8211; Organ, Piano, Harpsichord / Freddie Hubbard &#8211; Trumpet / Idris Muhammad &#8211; Drums / Gerald Jemmott &#8211; Bass / Max Pollikoff &#8211; Violin / George Ricci &#8211; Cello / Creed Taylor &#8211; Producer / Jerry Jemmott &#8211; Bass / Emanuel Vardi &#8211; Cello</p>
<ol>
<li>Golden Slumbers / You Never Give Me Your Money</li>
<li> Because / Come Together</li>
<li> Oh! Darling</li>
<li> Here Comes The Sun / I Want You (She&#8217;s So Heavy)</li>
<li> Something / Octopus&#8217;s Garden / The End</li>
</ol>
<p>Na mojej półce płyta wyróżnia się dość znacznie z towarzystwa pozycji stricte har-bopowych czy nowoczesnej muzyki improwizowanej. W tym wypadku nie należy jednak sugerować się kwaśno brzmiącą etykietą &#8222;soul jazz&#8221; z jaką można się spotkać czytając recencje tej płyty. Skąd w ogóle pomysł żeby sięgnąć po ten album?<span id="more-220"></span></p>
<p>Po kolei zatem. Zespół The Beatles jest w świadomości ludzi intersujących się jazzem w pewnym sensie zespołem wyklętym. Powód jest dość podstawowy, obiegowa opinia mówi bowiem, że Ci czterej panowie bardzo mocno przyczynili się do obniżenia pozycji jazzu w muzyce rozwrywkowej za oceanem &#8211; a tym samym w ogóle. Jest w tym odrobina prawdy, ale osobiście nie należę do ludzi, którzy takie argumenty traktują do końca poważnie.  Coż jednak mam poradzić na to, że mi się ich muzyka generlanie po prostu nie podoba? Zawsze wydawało mi się, że jest w niej więcej formy niż treści i tyle. Oczywiście moja opinia bazowało na wczesnej i chyba najbardziej popularnej twórczości zespołu czyli piosenkach służących do odbierania przytomności nastolatkom na koncertach. Oczywiście kawałki z płyty Abbey Road czy Sgt. Pepper&#8217;s Lonely Hearts Club Band nie były mi obce i często nawet zwracały moją uwagę, ale nigdy nie na wystarczająco długo by im się odpowiednio dokładnie przysłuchać.</p>
<p>W ostatnim numerze Jazz Forum pojawił się jednak artykuł opisujący przenikanie się jazzu z muzyką Beatlesów, sugerując obustronny wpływ jednego na drugie. Można by dyskutować czy The Beatles rzeczywiście świadomie czerpali inspiracje z muzyki jazzowej, ale bluesa wyraźnie słychać u nich sporo. Szczególnie na płycie Abbey Road właśnie. Głównym wątkiem wspomnianego artykułu były jednak płyty jazzowe inspirowane twórczością chłopców z Liverpoolu. Płyta The Other Side of Abbey Road znalazła się w czołówce zestawienia. Postanowiłem zatem zaryzykować i zamówiłem transport winyli zza oceanu.</p>
<p>Płytę Georga Bensona rozpoczyna utwór Golden Slumbers, będący kołysanką napisaną do słów wiersza Thomasa Dekker pt. Cradle Song. Utwór wprowadza w klimat płyty, łagodnie i z gracją. Jednocześnie zapowiada dość specyficzny charakter całości. Na podobieństwo oryginalnej płyty Beatlesów w utwór wpleciono inną kompozycję. Jednak nie jest to Carry That Weight zgodnie z pierwowzorem, a zagrane wyłącznie instrumentalnie You Never Give Me Your Money. Całość współgra bardzo fajnie.</p>
<p>Następnie mamy gitarową wariację na temat utworu Come Togather z długim solo lidera na gitarze. Wg mnie oryginał pozostaje daleko w tyle, mimo, że utwór Beatlesów bardzo mnie do siebie przekonał. Pod koniec utworu na pierwszy plan wychodzi saksofon tenorowy. Bardzo piękne solo, niestety nie jestem w stanie wskazać wykonawcy.</p>
<p>Na drugiej stronie płyty znajduje się jej punkt kulminacyjny w postaci utworu I Want You. Spokojne intro na gitarze lidera wprowadza w ostry, funkowy temat. Lider równocześnie prowadzi wokal w postaci powtarzającego się w kółko jak mantra refrenu. Po chwili na scenę wychodzi Freddie Hubbard na trąbce. Tutaj zaczyna się samo gęste.  Panowie wykonują improwizacje na zmianę, najpierw lider, potem trąbka. Oba sola są doskonałe, ale Freddie tradycyjnie powala doskonałą fantazją i techniką, utrwalając słuchacza w przekonaniu, że jest niepowtarzalny.</p>
<p>Na koniec dodam jeszcze, że na pianinie i organach gra Herbie Hancock. To chyba wystarczy, żeby zachęcić do posłuchania.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://fileunderjazz.pl/2009/11/george-benson-the-other-side-of-abbey-road/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

