Rok 1959

30|11|2009

Rok 1959

Zainspirowany serią artykułów na allaboutjazz.com postanowiłem uczcić 50 rocznicę “złotego roku” jazzu.

Billie Holiday - biografiaWe wstępie muszę napisać o ciemnej stronie roku 1959 dla jazzu. Był to bowiem rok śmierci dwójki wielkich artystów, podziwianych po dziś dzień geniuszy muzycznych, nauczycieli całych pokoleń instrumentalistów i wokalistów. Chodzi oczywiście o Billie Holiday i Lestera Younga, których los połączył przyjaźnią tak wielką, że prawdopodobnie nie byli w stanie żyć jedno bez drugiego, co tłumaczyłoby ich odejście w tym samy roku. Historię ich życia, twórczości i przyjaźni bardzo fajnie ilustruje wydana również w Polsce biografia Billie. Książka jest napisana w formie notatek zebranych na podstawie nagranych wywiadów z ludźmi znającymi Lady Day autorstwa Lindy Kuehl, która zamierzała wydać zebrane materiały w formie książki. Niestety w trakcie pisania popełniła samobójstwo i książka nie została dokończona. Plotka głosi, że do samobójstwa skłoniła ją właśnie mroczna historia życia Billie Holiday. W każdym razie materiały zebrane przez Lindę wpadły w ręce Julii Blackburn i po niespełna 30 latach zostały wydane wreszcie w formie biografii. Książka bardzo szczególna, stanowi wspaniałe źródło informacji o życiu jazzowego światka tamtych lat.

Artyści sextetu Milesa Davisa podczas nagrania.Jednak rok 1959 obfitował również w  zdarzenia absolutnie pomyślne dla jazzu. W tym roku, 2 marca i 22 kwietnia w studiu wytwórni Columbia przy 30 ulicy w Nowym Jorku, spotkało się kombo artystów pod przewodnictwem Milesa Davisa aby nagrać jedno z największych dzieł jazzu, płytę “Kind of Blue”. Miles swoim zwyczajem zebrał artystów nieświadomych co mają razem stworzyć. Przed nagraniem przedstawił im tylko kilka swoich pomysłów i dał parę wskazówek. Wszystkie utwory na płycie, poza “Flamenco Sketches” zostały nagrane przy pierwszym podejściu. Trudno się jednak dziwić, że tak wspaniała płyta powstała właśnie w ten sposób, w końcu sextet Milesa składał się z ludzi wyjątkowo kreatywnych i przy tym absolutnie zgranych.

Kolejnym wielkim dziełem muzyki jazzowej, którego powstanie datuje się na rok 1959 jest słynna płyta kwartetu Dave’a Brubecka “Time Out” ze wspaniałym utworem “Take Five” autorstwa Paula Desmonda. Za Wikipedią muszę donieść, że płyta była o tyle specyficzna, że stanowiła dzieło eksperymentalne, wykorzystujące bardzo nietypowe w jazzie metrum na 5/4. Stąd ponoć zresztą tytuł utworu. W każdym razie dość powiedzieć, że do tej pory jest najlepiej sprzedającym się albumem jazzowym w historii (chociaż wg różnych źródeł jest nim również “Kind Of Blue”). Przy okazji muzyka zarejestrowana na płycie stała się popularna nie tylko wśród ludzi słuchających jazzu, dzięki czemu wiele osób dzięki niej zainteresowało się muzyką improwizowaną. Osobiście utwór “Take Five” stanowi dla mnie jeden z niewielu utworów “doskonały” – można tego słuchać w nieskończoność.

Pozostały jeszcze 3 płyty do opisania, postaram się to zrobić możliwie jak najkrócej, chociaż można by o nich pisać godzinami. Mam nadzieje, że kiedyś wrócę do tych tytułów w formie normalnych recenzji i tam pozwolę sobie napisać coś więcej.

Kontynuując jednak wątek roku 1959 muszę donieść, że również w tym roku powstał freejazzowy manifest Ornetta Colemana czyli płyta “The Shape of Jazz to Come”. Osobiście muzyka free w znacznej części jest mi obca. Uważam, że istnieje pewna granica poziomu nieprzyswajalności, której nawet najbardziej awangardowy twórca nie powinien przekraczać, ale żeby być w porządku muszę w tym wątku wspomnieć płytę Ornetta. Płyta była na tamte czasu bardzo innowacyjna, nikt do tej pory nie posunął się w swobodnej improwizacji tak daleko jak Coleman. Dodatkowo płyta posiadała, abstrahując od formy wykonania, kilka bajecznych kompozycji, w tym pierwszy utwór “Lonely Woman”, który stał się jednym z betonowych standardów, wykonywanym wszędzie i przez wszystkich.

Ostatnią płytą wydaną w 1959 roku, uważaną za kamień milowy jazzu jest nagranie bandu Charlesa Mingusa “Ah Um”. Płyta dla odmiany nawiązująca do klasyki jazzu nawet sprzed rewolucji bopowej. Mingus w kompozycjach zawartych na płycie składa hołd swoim jazzowym poprzednikom, szczególnie wielbionemu przez niego Dukowi Ellingtonowi. Na płycie znajduje się również utwór na cześć zmarłego niedługo przed nagraniem Lestera Younga pt. “Goodbye Pork Pie Hat”.

Na koniec muszę jeszcze wspomnieć o zarazem rewelacyjnej jak i rewolucyjnej płycie Johna Coltrane’a “Giant Steps”. Co prawda płyta została wydana na początku roku 1960, ale prace nad nią były prowadzone jeszcze w roku poprzednim, co wg mnie całkowicie wystarczy, żeby wspomnieć o niej w tym wątku. Płyta jest pierwszym wydaniem zawierającym wyłącznie kompozycje lidera i zarazem ostatnią bopową płytą Coltrane’a. Jak zwykle przy płytach Mistrza trudno jest pisać cokolwiek nie wpadając w ton absolutnego uwielbienia. Dość powiedzieć, umiejętność zaimprowizowania tytułowego utworu stanowi dla saksofonistów wyznacznik umiejętności improwizującego.  Słuchając płyty Giant Steps trudno jest uwierzyć, że ktokolwiek jest w stanie grać tak szybko i tak pięknie. Tego się nie da opisać, tego trzeba posłuchać:

One Night With Blue Note – Cantaloupe Island

25|11|2009

Freddie Hubbard – trumpet / Joe Henderson – tenor / Herbie Hancock – piano / Ron Carter – bass /  Tony Williams – drums

Nagranie pochodzi z koncertu One Night With Blue Note z nowojorskiego Town Hall, zorganizowanego z okazji reaktywacji wytwórni Blue Note w 1985 roku.

Cały koncert jest dostępny na DVD:

http://www.allaboutjazz.com/php/article.php?id=957

Miles Davis and The Modern Jazz Giants – Bags’ Groove

24|11|2009

Miles Davis and The Modern Jazz Giants - Bags' Groove

US 1954 LP Prestige 7109

Miles Davis – Trumpet / Thelonious Monk – piano / Milt Jackson -vibes / Sonny Rollins – Tenor saxophone / Horace Silver – Piano / Percy Heath – Bass / Kenny Clarke – drums

Kolejna pozycja z klasycznego trzonu jazzu nowoczesnego. Płyta o tyle szczególna, że wystąpili na niej najwięksi improwizatorzy tamtych czasów, jeżeli nie w ogóle. Brakuje tylko brata Johna, ale wszystkiego mieć nie można.

Zejdźmy jednak na ziemię i wróćmy do omawianej płyty. Dość powiedzieć, że generalnie tworzy ją sekcja rytmiczna The Modern Jazz Quartet wraz z Miltem Jacksone improwizującym na wibrafonie oraz indywidualiści Miles Davis i Thelonious Monk z jednej strony krążka oraz Miles wraz z Sonnym Rollinsem i Horacym Silverem z drugiem.

Na wstępnie mamy dwa podejścia do tytułowego utworu Bags’ Groove, standardu autorstwa Milta Jacksona (nie Rollinsa jak mówi Wikipedia). Spokojny blues z przeplatającymi się solami Milesa, Milta i Monka. Davis jak zwykle gra dokładnie tyle dźwięków ile trzeba i ani jednego więcej – w swoim minimalistycznym stylu. Milt nadaje całości klimatu i dostojności wibrafonem, a Monk dodaje odrobiny logiki, matematyczną precyzją swojego fortepianu.

Druga strona atakuje gwałtownym saksofonem Rollinsa. Ogólnie sekcja dęta daje czadu przy utworze Airegin. Kompozycja Sonny Rollins, standard, jak zresztą większość jego kawałków. Od razu rzuca się w uszy zmiana za klawiaturą. Krystaliczna logika Monka została zastąpiona swingującym luzem Horacego Silvera.

Dalej Oleo – autor to znowu Rollins. Kawałek wyraźnie bopowy. Szybko zmieniające się dźwięki wyciskające siódme poty z wykonawców. Utwór odrobinę wygasza Davis liryką swej trąbki nadając całości bardziej intelektualny niż żywiołowy charakter.

Dalej dwa podejścia do But Not For Me Gershwina. Po prostu piękny utwór wspaniale zagrany.

Zapodziało mi się jeszcze Doxy Rollinsa, ale to może zostawię jako niespodziankę…

Cóż można więcej powiedzieć? Obowiązkowa pozycja na półce każdego miłośnika jazzu. Rok 54 – w zasadzie początki jazzu nowoczesnego. Płyta natomiast nie zestarzała się ani trochę. Zresztą zapewniam – nie zestarzeje się nigdy.

Jak zwykle polecam słuchać z czarnego krążka.

George Benson – The Other Side of Abbey Road

20|11|2009

George Benson - The Other Side of Abbey Road

George Benson – Guitar, Vocals / Phil Bodner – Flute, Oboe, Reeds (Multiple) / Ray Barretto – Percussion, Drums / Ron Carter – Bass / Sonny Fortune – Saxophone, Sax (Alto) / Herbie Hancock – Organ, Piano, Harpsichord / Bob James – Organ, Piano, Harpsichord / Hubert Laws – Flute, Reeds (Multiple) / Jerome Richardson – Flute, Saxophone, Sax (Tenor) / Ed Shaughnessy – Drums / Marvin Stamm – Trumpet, Flugelhorn / Mel Davis – Trumpet, Flugelhorn / Wayne Andre – Trombone, Euphonium / Don Ashworth – Sax (Baritone), Reeds (Multiple) / Melvin Davis – Trumpet / Don Sebesky – Arranger / Bernie Glow – Trumpet, Flugelhorn / Andy Gonzalez – Percussion / Guildhall String Ensemble – Strings / Ernie Hayes – Organ, Piano, Harpsichord / Freddie Hubbard – Trumpet / Idris Muhammad – Drums / Gerald Jemmott – Bass / Max Pollikoff – Violin / George Ricci – Cello / Creed Taylor – Producer / Jerry Jemmott – Bass / Emanuel Vardi – Cello

  1. Golden Slumbers / You Never Give Me Your Money
  2. Because / Come Together
  3. Oh! Darling
  4. Here Comes The Sun / I Want You (She’s So Heavy)
  5. Something / Octopus’s Garden / The End

Na mojej półce płyta wyróżnia się dość znacznie z towarzystwa pozycji stricte har-bopowych czy nowoczesnej muzyki improwizowanej. W tym wypadku nie należy jednak sugerować się kwaśno brzmiącą etykietą “soul jazz” z jaką można się spotkać czytając recencje tej płyty. Skąd w ogóle pomysł żeby sięgnąć po ten album? czytaj dalej »

Cannonball Adderley – Nippon Soul

17|11|2009

Cannonball Adderley - Nippon

US 1963 LP OJC-435 Riverside

Cannonball Adderley – alto sax / Nat Adderley – cornet / Yusef Lateef – tenor sax, oboe, flute / Joe Zawinul – piano / Sam Jones – bass / Louis Hayes – drums

Strona 1

  1. Nippon Soul (Nihon no Soul)
  2. Easy To Love
  3. The Weaver

Strona 2

  1. Tengo Tango
  2. Come Sunday
  3. Brother John

W nawiązaniu do wcześniej opublikowanego przeze mnie nagrania z Japoni z 1963, wrzucam również płytę, która powstała podczas tych koncertów.

Cannonball Adderley – Brother John – 1963

17|11|2009

Rejestracja koncertu  z Japoni. Utwór napisany na cześć Johna Coltrane’a.

Cannonball Adderley – alto sax / Nat Adderley – cornet / Yusef Lateef – tenor sax, oboe, flute / Joe Zawinul – piano / Sam Jones – bass / Louis Hayes – drums

    Tribute 2 Miles Davis

    16|11|2009

    tribute_to_miles

    Dnia 4 listopada 2009 roku na warszawskim Torwarze miał miejsce bardzo szczególny koncert. czytaj dalej »

    Obara Trio – I Can Do It

    12|11|2009

    Obara Trio - I Can Do It

    PL 2009 CD Jaz Records  099

    Maciej Obara sax / Maciej Garbowski bass / Krzysztof Gradziuk drums

    1. True Tone
    2. Morbid
    3. Nordic Insoirations
    4. Dream Theme
    5. Faun’s reflections
    6. Four Walls
    7. Two hearths from the fourth eye
    8. The other Obara
    9. Wrinkled puppet
    10. Tale

    Najnowsza płyta młodego tria, którego korzeni należy szukać w Instytucie Jazzu Akademii Muzycznej w Katowicach.  O liderze tej grupy Tomasz Stańko wielokrotnie wypowiadał się bardzo ciepło, kładąc przede wszystkim nacisk na dojrzałośc i własny, oryginalny styl saksofonisty.

    czytaj dalej »